Pamiętam, jakby to było wczoraj, mój ukochany ogród, na kocu pod gruszą
leżę ja i mój mąż. Przyglądamy się płynącym nad nami chmurą, wokół
wszystko kwitnie, a ptaki pięknie śpiewają.
Pamiętam naszą rozmowę,
nasze plany, marzenia, to wtedy zapragnęliśmy powiększyć naszą rodzinę.
Dziś
mogę śmiało napisać, że udało nam się spełnić, nasze największe
marzenie, jesteśmy rodzicami dwóch cudownych chłopców.
Kochamy i
jesteśmy kochani, zdrowi, mamy swój własny mały świat i cel w życiu.
Mam
ogromne szczęście, mogę cieszyć się życiem, każdą
drobnostką, oddychać co dzień pełną piersią i uczyć się celebrować codzienność, zwyczajność.
Mój świat buduję z małych przyjemności, staram się
pamiętać wszystkie dobre chwilę i zamykać je w pamięci, a gdy mi smutno
wracam do nich i od razu jest mi lepiej.
Kocham nasz
ogród i pole które jest za miedzą, często przychodzą do nas w odwiedziny
sarny, by zaspokoić swój apetyt, a w oddali widać wesoło brykające
zające, uwielbiam te nasze sielskie widoki.
Co dzień rano
spoglądam przez okno w salonie, na ten nasz mały skrawek ziemi i
gdy pogoda dopisuje, wynoszę pół naszego domu, by korzystać z
pięknej pogody wraz z moimi chłopcami.
Chwilę z nimi są cudowne,
bezcenne, uwielbiam ich śmiech,wesołe zabawy, radość z życia, tak wiele od nich mogę się nauczyć.
Dzięki nim jestem kobieta szczęśliwą, a bycie mamą
daje mi bardzo dużo satysfakcji.